Zakładki:
Jeżeli jesteś zdania, że moje teorie są błędne, zawsze możesz napisać do mnie na podany niżej adres e-mail i wyrazić swoją opinię. Możesz być pewien, że odbieram wszystkie wiadomości i wypierdalam je do kosza, razem z innym spamem.
Tagi

Wpisy z tagiem: śmierć grubasom

poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Grubasom mówię to, co o nich myślę.

Bo oprócz tego, że śmierdzą i nie mogę na nich patrzeć godzinę po jedzeniu, bo mogłabym się zrzygać, co groziłoby niebezpieczeństwem, w postaci choroby zwanej bulimią, to są zupełnie normalnymi ludźmi, takimi jak wszyscy inni. O dziwo też myślą i czują. Myślą o jedzeniu, a czują jego zapach.

Gówno mnie obchodzi, że sprawiam przykrość osobom z nadwagą, poprzez pisanie swoich myśli. Niech przeczytają REGULAMIN, z którego został wywalony ostatni punkt, i do którego powinni się dostosować, czyli zawijać się stąd. Sylwiowe palce mają zdolność banowania niepożądanych gości.

Otyłość jest chorobą, z której powinno się leczyć i nie tylko ja odrzucam takich ludzi. Robią to wszyscy. Kto z was chciałby mieć wielkiego jak beka partnera życiowego? Takiego, który, żeby zobaczyć swą pałkę/psiochę, musiałby najpierw odgarnąć brzuch?
To, że niektórzy są chorzy, nie jest usprawiedliwieniem. Tak, to, że są otyli to ich wina, niczyja inna. Nie wzrusza mnie to, kiedy rozczulają się nad sobą, podczas opowieści dotyczących tego, jak są w społeczeństwie traktowani i postrzegani. Niech więcej ćwiczą i mniej żrą, jeszcze troche i zapanuje moda na grubasów, którzy będą się tłumaczyć 'chorobą'. Czyli tym, że nie mogą się pohamować przez pożarciem kolejnych pięciu cheeseburgerów.

Właśnie dlatego powinno się im mówić same złe rzeczy, żeby w końcu się zmobilizowali i nie oszpecali nam naszego pięknego kraju. Niech wypieprzają do USA, jak nie chcą schudnąć.
Osoby grube są bardzo fajne i miłe, bo nie mają innego wyboru, wyglądem komuś nie zaimponują. Dodatkowymi cechami grubasa są: ciekawość, zazdrość, narzucanie się, zawracanie dupy. Znajdź sobie grubego partnera/partnerkę, a przekonasz się, jak będzie zapewniać Cię o swoich uczuciach, trzymać w złotej klatce, nie oderwiesz się od smsów typu 'co robisz?', wieczne kontrole będą przyprawiały Cię o mdłości i na każdym kroku będzie posądzać Cię o zdradę. Będzie to całkiem normalne, ponieważ boi się, że nie znajdzie drugiego takiego idioty, który będzie ją chciał.

Czytałam kiedyś o stu największych absurdach. Był sobie gostek, który ważył tyle, co dwie świnie do uboju. Sąd kazał mu schudnąć 50kg i pozwolił tylko na jeden posiłek dziennie. Grubas z powodu swojej wagi stracił pracę, dlatego nie miał z czego spłacić kredytu i siedzi w więzieniu, gdzie go odchudzają. Więc niech nikt nie pieprzy, że tylko ja najeżdżam na grubasów.
W Pekinie natomiast do wielu barów nie wpuszczają brzydkich kobiet, więc potraktuj mojego bloga jak pekiński bar, i wypieprzaj grubasie, bo osoba otyła jest brzydka.

Kiziaamiziaa na forum grupy wsparcia dla macior napisała:
"Taka jestem gruba... święta, obżeranie się i ja nienawidząca siebie za to co robię. Jem kiedy się denerwuje, jem często również z nudów. Słodycze.. tylko to bym pochałaniała. nie mam czasu na ćwieczenia i przede wszystkim brak jakiekolwiek chęci po szkole mnie dobija. co zrobić, jak się odbić?jak starcić zbędne kilogramy?!?!?!?!?! pomóżcie..."

Popieprzone odpowiedzi z radami i zapewnieniu o wsparciu, duchowym oczywiście, są po prostu śmieszne. Wejdź grubasie tutaj i przeczytaj, co myślą o tobie ludzie, a potem wypieprzaj w podskokach i nie wracaj dopóki nie będziesz normalnie wyglądać, przynajmniej wagowo, bo twarzy się zazwyczaj nie da poprawić bez konieczności operacji plastycznej.

Jeżeli jesteś gruba/y i twierdzisz, że dobrze się z tym czujesz, to przestań oszukiwać samego siebie, zobacz jak bardzo dotknął cię mój tekst.