Zakładki:
Jeżeli jesteś zdania, że moje teorie są błędne, zawsze możesz napisać do mnie na podany niżej adres e-mail i wyrazić swoją opinię. Możesz być pewien, że odbieram wszystkie wiadomości i wypierdalam je do kosza, razem z innym spamem.
Tagi

Wpisy z tagiem: depilacja

wtorek, 17 sierpnia 2010
Depilacja.

Przychodzi taki czas w życiu każdego człowieka, którym jest gimnazjum. Właśnie tam pierwszy raz usłyszałam, że miejsce to należy depilować.

Byłam zszokowana i lekko rozbita, bo jakby nie było, te nowe trendy wydały mi się dziwne, a myśl ta krążyła mi po głowie cały dzień, aż do wieczora, kiedy poszłam się kąpać.
Rozbieram się i patrzę się na swoje owłosione maleństwo. Myślę sobie 'chuj, jak trzeba to trzeba', wzięłam maszynkę, rach ciach, ciach, włosów nie ma.

I stoję tak sobie przy lustrze i patrzę się na nią. Łysą, inną, dziwną i jakaś taka bezosobowa mi się wydała, jakaś taka nie moja, niczyja.

Jednak prawdziwe utrapienie spotkało mnie po kilku dniach, kurwa, jak to swędzi!
Pamiętam, że musiałam chodzić z kremem Nivea w kieszeni, bo jakby to wyglądało jakbym na środku ulicy się drapała.

Stwierdziłam, że drugi raz do tego nie dopuszczę, dlatego kupiłam sobie zajebisty depilator na allegro, oczywiście za pobraniem, żeby tata zapłacił, dlatego jak usłyszałam przez domofon 'mamy przesyłkę dla pani', otworzyłam listonoszowi drzwi na klatkę, a sama szybko uciekłam po schodach. Wróciłam wieczorem, kiedy złość mu już przeszła, bo niby jak miał się nie wkurzyć oddając sporą część swojej wypłaty, ale powiedział tylko, że przynajmniej jak coś kupuję, to kupuję dobre produkty. Tylko ten dobry produkt kosztował więcej niż cały semestr lekcji angielskiego, to się trochę bałam. Był ładny, fioletowy miał masaże, ultradźwięki, zamrażanie i te wszystkie duperelaste bajery, żeby nie bolało. No i nie bolało w sumie, i znowu stoję i patrzę się na nią, gorącą, czerwoną, zmęczoną. Kurwaa, ale rozpalona! I stoi sobie zimna pralka, uff jaka ulga.

Nie, tak też nie może być, wymyśliłam. Oszczędzę sobie czasu i woskiem to wezmę wszystko za jednym razem! Jak pomyślałam tak zrobiłam i przez 2dni chodziłam w sukienkach, bo nie byłam w stanie założyć spodni. Głaskałam ją, mówiłam do niej i przepraszałam, za wszystkie krzywdy, które jej wyrządziłam. Co za debil ujebał sobie, że to trzeba golić? Jeśli jesteś dziewczyną i nie  utrzymujesz bliższych kontaktów z mężczyznami to się nie męcz, nie ma sensu, jak masz ją oglądać sama to możesz się na nią i z włochami patrzeć.

Jeśli jesteś chłopakiem- nie gol się kurwa wcale, bo tak robią pedzie.

Pierwsze męskie łono jakie w życiu widziałam to było łono pana Sebastiana, miałam wtedy 15 lat. Pan eS. miał założone kulturalnie tak jak wszyscy- dresiki. Właśnie tego dnia, kiedy ściągnęłyśmy mu je, nauczył się, że sznurek, który jest przy gumce w dresikach się wiąże.
Szczerze mówiąc za dużo to ja nie widziałam, bo moim oczom ukazał się ogromny BUSZ, kurwaaaa! Włochów a włochów, aż masz ochotę krzyknąć 'kurwaaa, gdzie twój ptak, te krzaki ci go wciągnęły i zjadły!'. No to w takim przypadku należy je skrócić odrobinę, żeby było co nieco widać.


Dlatego mówię Wam mężczyźni! Nie golcie się! A na twarzy styknie raz na tydzień. (Nie dotyczy Bartka)

Jeżeli kiedykolwiek spotkam cudownego chłopaka, takiego na widok którego ugnie mi się nie tak jak Kasi- chociaż jedna noga, tylko obie i kręgosłup, i będzie miał wygolone twierdząc, że wtedy ma optycznie 3cm większego, to dostanie kopa i spierdoli szybciej niż przyszedł.