|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Jeżeli jesteś zdania, że moje teorie są błędne, zawsze możesz napisać do mnie na podany niżej adres e-mail i wyrazić swoją opinię. Możesz być pewien, że odbieram wszystkie wiadomości i wypierdalam je do kosza, razem z innym spamem.
Tagi
|
Wpisy z tagiem: Moja prawda o świętach
sobota, 25 grudnia 2010
Moja prawda o świętach.
Słucham w milczeniu (tak, dobrze przeczytaliście: w milczeniu) opinii dotyczących świąt i żal mi dupę ściska. Po pierwsze stwierdzenie ‘nienawidzę świąt’ równoważne jest dla mnie z tym, że osoba ta, nie lubi także swoich imienin, urodzin, dnia dziecka i dnia kobiet, mikołajek, Wielkanocy, dnia pedałów i lesbijek. No pewnie, najlepiej od razu wypierdolić wszystkie święta z kalendarza. Byłabym wtedy milionerką. Bo to czas rodzinny. Skłócona rodzina siedzi i raczy się fałszywymi uprzejmościami. Patologia kurwa. Nie muszę wspominać chyba, że rodzina powinna być priorytetem, a święta są czasem, kiedy z dala od tego całego zgiełku, ma możliwość spotkać się i miło razem spędzić czas. Święta są skomercjalizowane. No i co kurwa z tego. Co kurwa komu przeszkadzają jebane reklamy, które towarzyszą nam niemalże na każdym kroku. Większość ludzi na nie po prostu nie zwraca uwagi. Tylko raz podkurwiłam się oglądając reklamy. Było to w niedziele rano, między Gumisiami a Kaczymi Opowieściami leciały reklamy zabawek. Były zajebiste, jakby mi wpadły w ręce miałabym zajęcie na kilka godzin. Kiedyś takich nie było, chłopcy mieli samochody i pistolety, dziewczynki lalki i wózki, a razem bawiliśmy się klockami i foremkami w piasku. Cammi ma teraz wszystko, w końcu jest jedynym dzieckiem w rodzinie. Reklamy są po to, żebym nie musiała myśleć co mam kupić na jebany prezent. Zobaczę reklamę, idę do sklepu, kupuję i mam problem z głowy. Wiadomo, że ludzie na tym zarabiają, ludzie na wszystkim zarabiają, muszą zarabiać i nie ma w tym nic złego. Nieszczere życzenia. To tradycja, a tradycję należy kontynuować. W tym roku złożyłam takich tylko sztuk 1. Kurwa nie lubię mojej sąsiadki jebanej starej plotkary, z którą wymiana choćby jednego zdania grozi powstaniem plotki, której poziom głupoty jest wręcz niewyobrażalny. Ruda mi kazała i pomimo moich protestów, oraz podaniu kluczowego argumentu, brzmiącego ‘to suka jest’, w końcu się przełamałam i złożyłam jej życzenia. Tego kurwa wymaga kultura, bo przez najbliższy miesiąc, obdarowywana bym była krzywymi spojrzeniami jej i jej pierdolniętych starych koleżanek, z którymi całymi dniami siedzi na ławce i opierdalają ludziom dupę. W tym czasie otrzymujemy życzenia przez SMS-y i portale społecznościowe, od znajomych z którymi nie utrzymujemy już kontaktów, co wcale nie oznacza, że są one nieszczere. Zrobiłam sobie nawet taki szablon ‘Dzięki, nawzajem.’. Potem przez chwilę myślę o nadawcy, a myślę o nim albo: ‘ale to pojeb był’ i się śmieję albo ‘i tak do ciebie nie wrócę’. Reasumując, święta są po to, żeby zebrać payment od rodziny, nawpierdalać się jak świnia, w pasterkę napierdolić się jak szmata i ogólnie miło spędzić czas. _________________________________________________________ Lubię wieczorem leżeć w ciemnym pokoju i patrzeć się na światełka na choince. Sztuczne choinki są chujowe, albowiem powiadam ja wam, że one kurwa nie pachną;/ Poczułam magię świąt. |