|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Jeżeli jesteś zdania, że moje teorie są błędne, zawsze możesz napisać do mnie na podany niżej adres e-mail i wyrazić swoją opinię. Możesz być pewien, że odbieram wszystkie wiadomości i wypierdalam je do kosza, razem z innym spamem.
Tagi
|
Wpisy z tagiem: Skończyło się rumakowanie teraz rządzić będzie Sylwusia
wtorek, 30 sierpnia 2011
Skończyło się rumakowanie, teraz rządzić będzie Sylwusia.
Trochę o: 1) rządach nowej królowej Sylwusi I; 2) o jej nieszczęśliwej miłości; 3) o tym jak klęczała na podłodze i płakała; 4) o tym, że będzie miała dziecko. W sumie to kolejna notka o chujwieczym, a pomysł napisania jej wziął się z patrzenia. Z patrzenia i myślenia: 'kurwa, tyle jeszcze tego mam, a jak to się zepsuje?'. Ze zwykłej troski o własne interesy, ofrygała wszystko co miała i teraz pizda spać nie może.
-Sylwia, mówią o tobie, posłuchaj!- Sylwia nie słyszy, za cicho. Od razu pruje dupę: -Co kurwa, jak masz coś do mnie to mi to kurwa powiedz, a nie opierdalasz mi bezczelnie dupę!- na co suka spuściła ryj i zaniemówiła, podczas gdy waleczna Sylwia kontynuowała swój monolog: -No co kurwa, taka odważna byłaś i co? Koniec kurwa twoich rządów, teraz władzę przejmuje królowa Sylwusia I, skończyło się kurwa rumakowanie. Koniec kurwa, proszę pań, proszę panów, Polska potrzebuje mężów stanu! A lamusy dupa cicho! Jesteśmy zatrudnieni na tych samych zasadach i ja to cię pierdolę. -Sylwia, nie znałem Cię z tej strony- powiedział wystraszony Rafałek. -A cię, mianuję moim królem! Swoją drogą nie uważasz, że byłabym zajebistym prezydentem? Zalegalizowałabym prostytucję i narkotyki. -Skąd w twojej głowie się biorą takie głupie pomysły? -Nałożyłabym podatki na dziwki, oczywiście też płaciłyby składki emerytalne i byłyby zobowiązane do wykonywania badań raz na kwartał. Zalegalizowałabym palenie i wąchanie, ludzie i tak to robią i będą robić, więc po co to zwalczać? I chociaż jointów nie palę jestem pierwsza za legalem. Nosz kurwa, pół roku i załatałabym dziurę budżetową.
-Artur, nie możesz się na mnie gniewać, bo mój wujek też nazywał się Artur. Nie możesz się też na mnie gniewać, bo studiujemy ten sam kierunek. No nie możesz się na mnie gniewać, bo zaprosiłam cię do znajomości na facebooku, i co teraz będzie z naszą znajomością? -Taak? Nie widziałem jeszcze. -No to zobaczysz, Artur, wybaczysz mi kiedykolwiek? -Przegięłaś- odpowiedział Artur po czym powstał i zaczął podążać w stronę wejścia. -Nosz kurwa, jaka ta nieszczęśliwa miłość jest przejebana!- powiedziała po czym położyła się i spaliła kolejnego papierosa.
-Blondyna cicho, bo zaraz na osobistą pójdziesz! -Ta, już zapierdalam, zresztą nie ma pan prawa. -Jest dzisiaj jedna pani na monitoringu, zaraz ją wezwiemy. -Przykro mi, cierpię na homofobię. Mogę się rozebrać tylko przy panu B., ale tylko i wyłącznie wtedy, kiedy on też będzie rozebrany. -Dobra, wyjmuj z kieszeni to co masz. Wyciąga milion dupereli, gdy niespodziewanie wypadają jej z kieszeni perfumy i rozbijają się na podłodze. -Kurwa, ja pierdolę- płacze Sylwia upadając na kolana przy kawałkach rozbitego szkła. -Ładnie pachną- powiedział ochroniarz uśmiechając się. -No pewnie kurwa, że ładnie pachną, bo to Calvin Klein, ja pierdolę. 1/6 mojej wypłaty rozjebana na podłodze, do kurwy nędzy, zajebie się zaraz. -To po co wydajesz tyle na perfumy? -A pan myśli, że ja pojebana jestem i perfumami o podłogę nakurwiam czy się nimi psikam? zresztą ta dyskusja nie ma sensu, trzeba to posprzątać, żeby się nikt nie pokaleczył!- powiedziała Sylwia po czym odeszła. Do końca dnia słyszała od ochroniarzy jak ładnie im pachną te perfumy. 'A pierdol się' myślała za każdym razem, a wyraz jej twarzy przypominał ten z komixxów 'Are you fucking kidding with me?!'W ramach zemsty ukradła okulary 3D. -Proszę pana, ja wynoszę okulary 3D! -Dobrze, dobrze. Jak dobrze to dobrze, myślał pewnie, że znowu żartuje, ale tym razem nie żartowała, naprawdę je wyniosła. Ad. 4: Stoi sobie Sylwia na antresoli i patrzy z góry na setki pracujących ludzi. Nudzi jej się. Staje na paleciaku, zaczyna tańczyć i śpiewać. -Co Ty kurwa śpiewasz?- pyta M. -Jennifer Lopez, całkiem w pytkę piosenka. Tańcz dziwko! I śpiewaj: 'When I look into your eyes it's over, You got me hooked with your love controller...' -Ty pojebana jesteś- uszłyszała Sylwia i zobaczyła oddalającą się postać. Przychodzi do niej największy firmowy jebak i pyta co słychać. -Nic, nie chce mi się pracować, nie chce mi się uczyć, zrobię sobie dziecko. Będę dostawać pełną wypłatę i siedzieć na dupie. -Kto ci zrobi? Ja na pewno nie. -Pfff, pojadę do Reaktora, to będę miała. -Nie mam do ciebie już słów. -Żartowałam- odpowiedziała zanosząc się histerycznym śmiechem. I fakt, żartowała, ostatnio jak tam była obiecała sobie, że 1 piwo starczy jej przynajmniej na 15minut. Jak jakiś chłopak do niej podchodził mówiła od razu 'sorry, jestem trzeźwa'. Jeden z nich nawet zapytał 'co z tego?', na co ona odpowiedziała mu 'zjebany ryj masz' i poszła w drugą stronę. Postanowienie jej przestało być ważne w momencie kiedy spotkała kolegę z roku i zadał on pytanie: -Ej, a ty chyba jesteś z tym... -Byłam, nie jestem- przerwała mu po czym wypiła jednym łykiem połowę piwa. -Taak, czemu? -Będziesz go widział to go spytaj, może ci powie- powiedziała zerując piwo- dobra, ja spadam do swoich. Poszła do baru wzięła sobie 2 piwa od razu, żeby za chwilę znowu nie lecieć. Spotyka swojego Rudziaczka i z góry dostaje opierdol, za to, że chleje już n-te piwo i za wyjebane gały. -To wszystko wina tego ode mnie z roku! Przecież wiesz, że obiecałam sobie, że piwo mi na 15 minut starczy, a tu kurwa 3minuty i piwa nie ma! Jakieś ćwieki mi w banię wpierdala, a ja się tu odstresować przyjechałam. I żaden chłopak jej się nie podobał, pomimo tego, że wydała na piwo wszystkie pieniądze z portfela. Piłaby dalej gdyby można było płacić kartą albo Rudziaczek ruszyłby z nią dupę do bankomatu. W ten oto sposób doszła do wniosku, że jednak się jeszcze parę lat pouczy. |