|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Jeżeli jesteś zdania, że moje teorie są błędne, zawsze możesz napisać do mnie na podany niżej adres e-mail i wyrazić swoją opinię. Możesz być pewien, że odbieram wszystkie wiadomości i wypierdalam je do kosza, razem z innym spamem.
Tagi
|
Wpisy z tagiem: kontrolowanie agresji
sobota, 04 lutego 2012
Sylwia kontroluje swoją agresję.
Gdyby nie wieloletnie prace nad sobą w kontrolowaniu agresji, chyba bym rozkurwiła wszystko i wszystkich dookoła. Zaczynając na pieprzonej sprzątaczce i kończąc na tej pierdolonej suce, która zabrała mi kartkę na egzaminie. Wkurwienie Sylwii rozpoczyna się o świcie, kiedy idzie wziąć prysznic. Zamyka wtedy drzwi, a kiedy próbuje je otworzyć, musi się z nimi szarpać, więc napierdala je z kopa rzucając przy tym kilkoma epitetami, m.in.: ‘kurwa, te jebane drzwi!’. Około 8 rano słyszy pukanie i portal do jej oazy zostaje otwarty przez sprzątaczkę. Można by pomyśleć, że powinna poczekać na jakieś ‘proszę’ albo aż wielmożna Pani Sylwia podejdzie i łaskawie otworzy jej wrota do swego przybytku. Potem wypadałoby jakieś ‘dzień dobry’ powiedzieć. Ale nie. Wpada i zaczyna drzeć pizdę. Jakim prawem Sylwia otwiera te drzwi kopniakiem, przecież je ubrudziła i ma je natychmiast umyć! ‘Spierdalaj stara kurwo’ pomyślała Sylwia. ‘Będę chciała to je umyje jebana dziwko. Głupia kurwo mam egzamin na 9, nie mam czasu zapierdalać ze ścierą. Może się kurwa nie pomaluję albo pójdę w mokrych włosach, żeby umyć te jebane drzwi. Wypierdalaj stąd plebsie jebany, idź umyj kibel albo posprzątaj kuchnię jak ci się nudzi. A jak nie masz co robić to idź do kierownika, żeby skrócił ci czas pracy. Na pewno się ucieszy, zaoszczędzi trochę.’ -Później, teraz nie mam czasu- odpowiedziała Sylwia walcząc sama ze sobą, żeby nie zdradzić jaki wewnętrzny konflikt trwa teraz w jej głowie- za chwilę mam egzamin, czy mogłaby pani zamknąć drzwi z drugiej strony? Dziękuję. Poszła Sylwia na egzamin. Nie uczyła się do niego kompletnie, zresztą tak samo jak do innych. Historia, pff. Czemu niby miałaby się uczyć przedmiotu, którego uczy się od 4 klasy szkoły podstawowej. Tylko jebane ciecie się uczą. Zobaczcie na Sylwię, nie uczy się wcale, bo i po co? Ma tyle szarych komórek, że spokojnie może je codziennie zabijać, a lata chlania i ćpania tego nie zmienią. Przeczytała pytania i zaczęła się śmiać. Na dobrą sprawę znała odpowiedzi na tylko 4 spośród nich. Skąd on je w ogóle wytrzasnął, chyba kurwa z dupy je wysrał. Super. Zawsze można ściągnąć, chuj, że ma prawie 80 stron notatek formatu A4, jedziemy z tym koksem. Rozgląda się Sylwia i patrzy w puste kartki swoich koleżanek, a że nie dostrzegła niczego godnego uwagi, zaczęła wodzić błędnym wzrokiem po auli. Zatrzymała go na pewnym chłopaku i zwiesiła się tak patrząc na jego piękne oblicze, kiedy nagle usłyszała: -Pani to już skończyła pisać, może pani nie ściąga, ale patrzy pani w kartkę koleżanki. Proszę o pani pracę. Wstała Sylwia posłusznie i oddała swoją pracę. ‘Co?! Pierdolona suko. Chyba wiem kurwa lepiej gdzie ja patrzę, jebana ździro. W kartkę koleżanki. Pustą kurwa. Jebana idiotko. Masz tą pracę i wypierdalaj’- pomyślała wychodząc. Siadła pod ścianą myśląc, że właśnie 3 tygodnie ferii strzelił chuj. Będzie musiała przyjechać na poprawkę. I wyszło owo boskie stworzenie, które rozkojarza jej skromną osobę. Piękna dupeczko, właśnie oddaję ci tytuł najlepszej cizi na roku! -To jest ….. (zapomniałam). Fajny co? -Zajebisty, właśnie odebrałam tytuł najlepszej dupeczki na roku i przyznałam jemu. Że też ja go nigdy nie widziałam na żadnych wykładach. -Bo nie chodzi. Ma dziewczynę. -A chuj tam z jego dziewczyną, przecież i tak nigdy by nie został moim chłopakiem- powiedziała Sylwia. Przypadek sprawił, że wpadła Sylwia na niego, kiedy mijali się w drzwiach i uśmiechnęli się do siebie. -Odwołuję, nie jest wcale najlepszą dupeczką na roku, zwracam tytuł poprzedniej dupeczce. -Czemu? -Chujowe zęby ma. -Przesadzasz. -Nos ma jakby mu ktoś z buta przypierdolił w twarz. -Przesadzasz. -I śmierdzi od niego potem. -A tamten w czym jest niby lepszy? Mi się bardziej ten podoba. -Tamten ma ładne zęby. I ładnie pachnie a nie śmierdzi i to jest plus. Spojrzała się na Sylwię, a ta wiedziała już, że wygrała tą głupią dyskusję. Wróciła na ferie i przypomniała sobie, czemu tak bardzo lubi mieszkać sama. ‘Tylko otwierasz ślepia i od razu te fajki palisz! Śniadanie byś zjadła najpierw!’,'znowu na klatce tymi ziołami śmierdzi!', ‘nie siedź w umywalce’, ‘colę się pije ze szklanki a nie z butelki!’, ‘nie śpi się z laptopem!’, ‘wycisz ten straszny dzwonek!’, ‘ubierz się ciepło!’, ‘nie odzywaj się tak do brata!’, ‘nutelli się nie je łyżką tylko z bułką!’ i ‘nie wybieraj białych kulek z płatków’. Na wszystkie te roszczenia odpowiada tylko: 'nie pyskuj, porozmawiamy jak urośniesz'. Gdybym jej tak nie kochała, byłaby moją pierwszą ofiarą. |